Jakoś ludzie mają tak w zwyczaju, że od czasu do czas urobią absurdalne rzeczy. Totalnie z dupy, takie o których im się nigdy w ich małej łepetynie nie śniło. Sięgnięcie po przygodówkę point& click dla wielu jest właśnie czymś takim. Gdyby nie głupia natura człowieka, nie miałbym materiału na recenzję bardzo ciekawej gry, jaką niewątpliwie jest...Machinarium.Niejednego może odrzucać od tego typu gier, bo ile można bezcelowo naparzać dookoła po ekranie w randomowe przedmioty z nadzieją że coś się wreszcie stanie, i historia ruszy do przodu. A jeśli do tego dorzucimy powolność, z jaką nasza postać te rzeczy wykonuje, która jest żenująca nawet jak na zezłomowanego, pordzewiałego robota?
![]() |

Kolejnym plusem są scenki przedstawiające przeszłość robocika, ukazujące momenty wandalizmu i agresji czarnych charakterów wobec niego i jego dziewczyny. Wyświetlają się w formie dymku (myśli bohatera) w momencie kiedy przez chwilę nie będzie nic robić. Niektóre wspomnienia są śmieszne, a niektóre smutne, bo przypominają nam niezręczne sytuacje których sami kiedyś doświadczyliśmy. Jeżeli nie byłeś w drużynie szkolnej piłki nożnej albo zawodnikiem judo zapewne i tobie takie sytuacje się przydarzyły. Ze strony grywalności, warto wspomnieć o zagadkach, które są nieuniknione i pożądane w tego typu grach. W Machinarium stoją na dość wysokim poziomie trudności - nie za trudne, żebyśmy nie tkwili w jednej lokacji przez całe godziny, ale też nie za łatwe, aby stanowiły wyzwanie zarówno dla młodszych graczy jak i dla tych bardziej doświadczonych.
Machinarium można zakupić w formie pudełkowej w oryginalnej, metalowej obudowie w cenie ok. 40zł bądź na w wersji elektronicznej na Steamie za 7,49€ co w przeliczeniu na ludzką walutę daje mniej więcej 33zł. Nawet jeżeli nie jesteś fanem przygodówek, warto zaopatrzyć się w tę grę, nawet jako ciekawostkę. W podsumowaniu te parę błędów które mogą irytować i mnóstwo zabawy, ciekawych smaczków, klimat+mnóstwo zabawy jaką Machinarium ze sobą niesie jest warte poświęconego na niego czasu i pieniędzy.
Ja nie żałuję.
korekta: kociarz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz